JAK DODAĆ SOBIE PEWNOŚCI SIEBIE W DWIE MINUTY?

jak-zwiekszyc-pewnosc-siebie

Czeka Cię jakieś ważne spotkanie? Masz przedstawić komuś swój projekt? A może przed Tobą rozmowa kwalifikacyjna lub jakieś inne ważne wydarzenie? Chcesz dobrze wypaść? Jeśli tak to pewnie zastanawiasz się jak zwiększyć swoją pewność siebie?

Rzeczy, które możesz zrobić jest dużo, żeby dobrze wypaść jest dużo. Zaczynając od zdobycia teoretycznej wiedzy i przygotowania niezbędnych materiałów, poprzez odpowiedni strój, fryzurę, make-up. To wszystko jest ważne. Ale tak naprawdę najważniejsza jest Twoja postawa, Twój ton głosu, mowa Twojego ciała. Jednym słowem komunikacja niewerbalna. O tym, jaką rolę mowa ciała odgrywa w tym, jak jesteśmy postrzegani chyba nie muszę nikogo przekonywać. Podejrzewam, że większość z Was miała już nieraz styczność z tym tematem.

Dlatego od razu przejdę do konkretów:

Jak zwiększyć swoją pewność siebie w dwie minuty?

Zacznij od przypomnienia sobie jak zachowuje się osoba pewna siebie. Siedzi zgarbiona? Nie! Ma pochyloną głowę? Też nie! Stoi prosto, pewnie, nieraz trzyma ręce oparte na swoich biodrach. Kiedy siedzi jej plecy są pochylone lekko do tyłu, stopa często oparta jest o drugie kolano, a ręce skrzyżowane za głową. A jak Ty zachowujesz się tuż przed ważnym wydarzeniem, np. rozmową kwalifikacyjną? Zazwyczaj siedzisz z pochyloną głową, wpatrzony w swój telefon lub zerkając ukradkiem na swoją konkurencję. Z pewnością nie jest to postawa wskazująca na siłę i pewność siebie, a zupełnie odwrotnie.

Badania udowadniają, że postawa ciała ma wpływ na wytwarzanie się hormonów – testosteronu i kortyzolu. Siedząc przez jakiś w zgarbionej pozycji, z głową pochyloną w dół sprawiamy, że w naszym organizmie zmniejsza się poziom testosteronu (który jest hormonem siły i dominacji), a zwiększa się poziom kortyzolu (hormonu stresu).

Dlatego przed ważnym wydarzeniem, podczas którego chcesz wypaść dobrze i być bardziej pewnym siebie znajdź dwie minuty i stań w pozycji osoby pewnej siebie. Tyle czasu wystarczy, żeby w Twoim organizmie wzrósł poziom testosteronu, a zmniejszył się poziom hormonu stresu. Dzięki temu poczujesz się bardziej pewny siebie i będziesz lepiej postrzegany. Tym samym Twoje szanse na sukces wzrosną.

Jeśli temat Was zainteresował gorąco polecam Wam obejrzeć film, na podstawie którego powstał ten post. Znajdziecie tam wiele ciekawych informacji na temat tego jak dzięki mowie ciała można wpływać na swoją pewność siebie.

Co sądzicie o tym sposobie?

Jeśli ktoś z Was przetestuje tę metodę dajcie znać jakie przyniosła efekty. Ja próbowałam i faktycznie. Ta metoda całkiem nieźle działa 🙂


Dziękuję, że jesteś.

Jeśli spodobał Ci się wpis zapraszam Cię do tego, żebyśmy pozostali w kontakcie. Żeby mieć dostęp do wszystkich aktualności możesz polubić mój Fanpage na Facebooku,  profil na Google plus oraz śledzić bloga na Bloglovin.

  • Słyszałam o tym, ale nie z prezentowanego tutaj filmiku. chyba nawet wcześnie wspominałam u siebie na blogu i potwierdzam: ta metoda jest rewelacyjna! Jej dzialanie można porównać do cudu. Ja od siebie dodaję jeszcze kilka głębszych oddechów. Mam dość stresującą pracę i tam przede wszystkim ją testowałam. W wyniku czego pojawiła się zupełnie nowa jakość kontaktów międzyludzkich 😉 Tak więc polecam również tę metodę.

  • Faktycznie coś w tym jest. Nawet się mówi „idź z podniesioną głową”, czyli postawa wyprostowana, jeśli chce się dodać pewności siebie innej osobie.

  • widziałam ten filmik, a metodę znam z kolei jako postawa Beyonce. Stanąć jak ona – w lekkim rozkroku z rękoma opartymi na biodrach, albo rozpostrzeć ręce w geście zwycięstwa. Robię ten trik przed ważną rozmową – idę do toalety i tak sobie na chwilę staję. Pomaga. 🙂

  • Ja również znam już trick z „postawą mocy” i kilkakrotnie ją stosowałam, natomiast efekty przy naprawdę ogromnym stresie są żadne. Na mnie dużo lepiej działa chodzenie z podniesioną głową na co dzień, w sensie, że idąc ulicą nie patrzę w chodnik, tylko przed siebie.

  • Jestem absolutnie za. Chociaż ja jestem pewna siebie, rzadko mi jej brakuje. Zauważam, że mam właśnie postawę osoby zdecydowanej. Przypominam też sobie kilka sytuacji w których tego zabrakło i swoją postawę. Zgadza się!

  • Natalia Fedan

    Fajna metoda 🙂 To działa. Na większy stres rzeczywiście może zadziałać mniej niż byśmy chciały, ale warto spróbować, nawet jeśli cały stres nie znika. A dla uspokojenia – kilka dłuższych WYDECHÓW (bo to właśnie długi wydech uspokaja). I warto sobie opracować jakieś zdanie, które nam doda wiary w siebie – ale najlepiej coś realistycznego, w co łatwo nam uwierzyć (czyli niekoniecznie „Jestem wspaniała i genialna”, chociaż to też może u niektórych działać, ale coś w stylu „Mogę poradzić sobie w każdej sytuacji, nawet jeśli na początku będzie trudno, nawet jeśli jestem zestresowana. Mam prawo do pomyłek i bycia, jaka jestem, a pewnie pójdzie mi lepiej niż mi się teraz wydaje.”

    • Świetnie, że wspomniałaś o oddechu i powtarzaniu dodających wiary w siebie zdań. Te metody mają dużą siłę i wiem z doświadczenia, że naprawdę działają 🙂

  • Bardzo ciekawy artykuł. Metodę obiecuję przetestować po powrocie z macierzyńskiego w marcu bo na pewno czekają mnie nowe rozmowy rekrutacyjne ..:)

  • Słyszałam o tym triku. Polecam, sprawdza się 😉

  • Znam to! Raz nawet próbowałam i faktycznie wyszło nieżle, było mi jakoś swobodniej prowadzić rozmowę.

  • Oglądałam ten film i jest naprawdę świetny. Prosto i przystepnie możemy się nauczyć gdzie nasz błąd w wykorzystaniu języka ciała. Ja pracuję z grupami i ludzi i to niewiarygodne, jak różne można mieć wrażenie patrząc na różne osoby. Ich język ciała może działac na nas pozytywnie, lub wręcz przeciwnie, odpychać. Pozdrawiam ciepło 🙂

  • Ula z prostoofinansach

    Wypróbuję przy najbliższej okazji. Dzięki za podpowiedź.

  • Mnie to stres zawsze zjada… kiedyś muszę to wypróbowć, ale jak tylko sobie pomyślę, to mi się w żołądku wywraca 🙂

  • Ja przed publiczną prezentacją nawet nie jestem w stanie myśleć, to dla mnie jedna z gorszych rzeczy, które przyszło mi robić w życiu. 🙂 Ale zawsze warto próbować coś zmienić, więc biorę się za oglądanie! 🙂

  • Myślę, że to też kwestia wprawy. Nad body language trudno czasem zapanować, szczególnie w chwili stresu i spięcia, chyba się tego nauczymy, a z czasem nie będziemy musieli tak bardzo się na nim skupiać. W tej kwestii body language powinno być „wpisane” w nasze naturalne zachowanie i ruchy.