MOŻESZ WIĘCEJ NIŻ MYŚLISZ

Jeśli myślisz, że w tym wpisie będę Cię motywować i pisać o tym, że możesz osiągnąć więcej, niż Ci się wydaje, to muszę Cię rozczarować. Nie będę skupiać się tutaj na tym, co możesz osiągnąć, ale na tym, co możesz zrobić. A możesz zrobić naprawdę dużo. Po co? Żeby poprawić jakość swojego życia, zadbać o jakość Twoich relacji i mieć swoją cegiełkę wkładu w jakość życia innych ludzi. Żeby to osiągnąć nie trzeba dużo. Wystarczy odrobinę zmienić nastawienie i wprowadzić w swoje życie kilka drobnych nawyków.

Rozejrzyj się wokół siebie

Żyjemy szybko i skupiamy się głównie na swoich obowiązkach. I skupiamy się na sobie. Zdarza się, że w tym całym biegu zapominamy o tym, że wokół nas jest nasza rodzina, przyjaciele, inni ludzie. Ja tutaj nie jestem jakimś wyjątkiem. Mimo tego, że staram się żyć uważnie i nie poddawać się ciągłemu biegowi, mnie również zdarzają się momenty, kiedy praca i obowiązki tak mnie pochłaniają, że zapominam, że poza nimi istnieje cokolwiek innego.

A istnieje i warto to dostrzec. Bo to my sami tworzymy otaczający nasz świat. To co robimy czy mówimy wpływa również na innych. I warto zastanowić się, jaki jest ten wpływ?

Nieraz spotykam się ze stwierdzeniem, że po co się starać, skoro nie zbawi się świata. Owszem, żaden z nas nie ma możliwości zbawienia świata, zapobiegnięcia wojnom czy rozwiązania problemu głodu na świecie. Jednak każdy z nas może sprawić, że otaczający go świat będzie lepszy.

Zacznij od siebie, a zobaczysz też zmiany na zewnątrz

Jak to zrobić? Przede wszystkim wprowadzając drobne zmiany do swojego życia. Znaczna część naszych zachowań wynika z naszych założeń. Na przykład zakładając, że nie ma sensu jeździć przepisowo, bo przecież Ty możesz jechać wolno, a ktoś inny pojedzie zbyt szybko i spowoduje wypadek, przyczyniasz się właśnie do tego, że liczba wypadków rośnie. Wychodząc z założenia, że nie ma sensu być uczciwym, bo większość ludzi oszukuje, sam stajesz się oszustem. Tego typu błędne założenia można by mnożyć i mnożyć.

Dlaczego warto pomagać?

Podobnie sytuacja wygląda z pomaganiem. Owszem, nie zwalczymy wszystkich problemów świata. Nie ma też sensu pomagać komuś na siłę, jeśli druga osoba tej pomocy wcale nie chce. Jednak czasem wystarczy rozejrzeć się wokół siebie. Być może w Twoim najbliższym otoczeniu jest ktoś, kto potrzebuje Twojej pomocy. Być może finansowej, być może przy zrobieniu czegoś, a może potrzebuje po prostu rozmowy i zainteresowania jego osobą. Czasem taka pomoc naprawdę niewiele nas kosztuje, a ma ogromną wartość dla drugiego człowieka. Czy nie żyłoby się nam wtedy lepiej?

Niestety większość z nas kieruje się w swoim życiu wieloma tego typu błędnymi założeniami. Lubimy je, przede wszystkim dlatego, że mają jedną zaletę. Dzięki nim zrzucamy odpowiedzialność na kogoś innego. To nie my jesteśmy winni. To świat i inni ludzie są  źli. My tylko próbujemy się dostosować. Niestety myśląc w ten sposób nie zajdziemy zbyt daleko.

Przejmij odpowiedzialność za swoje życie

A żeby coś zmienić wystarczy przejąć odpowiedzialność za siebie. Gdyby każdy to zrobił zmniejszyłaby się liczba wypadków, zdrad, kradzieży, oszustw, itp. Żyłoby się nam wtedy o wiele bezpieczniej i lepiej. Dołączając do tego odrobinę życzliwości i uśmiechu oraz zainteresowania wobec innym możemy nie tylko budować relacje ( na czym sami korzystamy) ale również pomagać i sprawiać, że ktoś poczuje się dobrze. A odwzajemniony uśmiech lub szczere słowo „dziękuję” mają naprawdę wielką wartość.

Każdy z nas może w taki sposób zmieniać świat. Swoją życzliwością, otwarciem się na innych oraz wzięciem odpowiedzialności za swoje wybory. Żyjemy w społeczeństwie i budujemy to społeczeństwo. Każdy z nas przykłada się do jakości życia w tej społeczności. Zamiast doszukiwać się tego co złe, może warto przyjrzeć się temu, co dobre i na co mam wpływ?

„Człowiek jest wielki nie przez to, co posiada, lecz przez to, kim jest; nie przez to, co ma, lecz przez to, czym dzieli się z innymi”  Jan Paweł II