TRENING AUTOGENNY SCHULTZA – UWOLNIJ SIĘ OD STRESU W 15 MINUT

trening-autogenny-schultza

Stres, napięcie mięśni, mnóstwo rozbieganych myśli w głowie oraz trudności w koncentracji to jedne ze skutków ubocznych dzisiejszego trybu życia. Nie ma się co oszukiwać, żyjemy w biegu, nie mamy czasu na relaks, a to odbija się na naszym zdrowiu fizycznym i psychicznym.


Ja sama należę do osób, które nie potrafią odpoczywać, a to niestety odbija się na moim zdrowiu i samopoczuciu. Tydzień temu pisałam Wam o tym jak skutecznie odpoczywać. W związku z tym, że postanowiłam dać sobie więcej luzu i wygospodarować w swoim życiu więcej czasu na odprężenie, dziś nadal pozostaję w temacie relaksu i walki ze stresem.

Trening autogenny Schultza

Jakiś czas temu szukając skutecznej metody relaksacji zaczęłam wykonywać trening relaksacyjny Jacobsona. O tym co dał mi ten trening pisałam Wam w poście zrelaksuj się.
Przeszukując wtedy Internet dowiedziałam się, że oprócz treningu Jacobsona drugą bardzo popularną i skuteczną metodą relaksacji jest trening autogenny Schultza.  Trening Schultza jest cenioną metodą psychoterapii. Bazuje na badaniach nad hipnozą i wpływem sugestii na nasz organizm oraz na mechanizmach wykorzystywanych w jodze, polegających na uaktywnieniu autonomicznego układu nerwowego. Początkowo był wykorzystywany do leczenia nerwic, obecnie jest polecany każdemu, kto pragnie zrelaksować swój umysł i ciało.

W czym tkwi fenomen treningu autogennego?

Ta metoda pozwala na osiągnięcie stanu głębokiej relaksacji oraz powoduje wyciszenie. Trening autogenny uczy świadomego posługiwania się myślami i umysłem. A to za sprawą tego, że podczas treningu zawężamy pole swojej uwagi do wybranej części ciała. To powoduje, że podświadomość zaczyna lepiej reagować na nasze sugestie, sprawiając, że stopniowo docieramy do przyczyn, które wywołały napięcie.  Odprężenie i wyciszenie jakie daje sesja relaksacyjna zaczyna stopniowo przenikać do naszego życia. W konsekwencji jesteśmy bardziej zrelaksowani i odczuwamy większy spokój wewnętrzny. Łatwiej nam znaleźć równowagę oraz lepiej poradzić sobie z rozkojarzeniem, nerwicą i bezsennością. Trening autogenny Schultza sprzyja odnowieniu sił życiowych oraz wzmacnia układ odpornościowy.

Jak wykonać trening autogenny Schultza?

Wystarczy wygodnie się położyć i zadbać o to, żeby przez kilkanaście minut nikt nam nie przeszkadzał. Podczas relaksacji należy oddychać spokojnie i przenieść uwagę na wybraną partię ciała. Najczęściej zaczyna się od ramienia. Przenosząc uwagę na ramię trzeba powtórzyć kilka razy słowa typu: „Przenoszę uwagę na prawe ramię. Moje prawe ramię jest ciężkie, jest tak ciężkie, że nie mogę nim poruszyć. Całe moje ramię i ręka są przyjemnie ciężkie…” Następnie autosugestię powtarza się do poszczególnych partii ciała: drugiej ręki, nóg, tułowia i głowy. Bardziej zaawansowany trening obejmuje też odczuwanie ciepła w poszczególnych częściach ciała oraz przyjemnego chłodu na czole.
Najłatwiej wykonać taki trening odsłuchując nagrania. Wtedy wystarczy się zrelaksować i poddać sugestiom słyszanym w słuchawkach. Ja przetestowałam kilka nagrań, które udało mi się znaleźć w Internecie. Z darmowych nagrań najbardziej przypadł mi do gustu trening autogenny w wykonaniu Elżbiety Krzyżaniak, który możecie znaleźć tutaj. Trening Schultza można również kupić w naprawdę niskich cenach jako audiobook, zarówno na płycie CD, jak i w formie mp3 do ściągnięcia prosto na komputer. Wtedy jakość nagrania z pewnością będzie lepsza. Można to zrobić tutaj.

Zalety treningu Schultza

Wystarczy kilkanaście minut, żeby go wykonać. Ten, który ja wykonywałam trwa 20 minut, ale są też krótsze. Warto poświęcić ten kwadrans na to, żeby lepiej się poczuć. Zwłaszcza, że lepsze samopoczucie i stan odprężenia pojawia się już po pierwszym treningu. Ja robiłam ten trening już jakiś czas temu, ale regularnie zaczęłam wykonywać tę relaksacje dopiero trochę ponad tydzień temu. Wykonuję go zazwyczaj po przyjściu z pracy, albo tuż przed snem. Po tak krótkim czasie już widzę efekty. Po wykonaniu treningu autogennego wszystkie rozbiegane myśli zaczynają się wyciszać. Czuję się zrelaksowana, łatwiej mi się skoncentrować. Jestem spokojniejsza, mniej zestresowana i łatwiej mi zasnąć.

Wady treningu Schultza

Głównym minusem jest to, że trudno znaleźć bezpłatnie pełną wersję tej relaksacji. Trening autogenny w wykonaniu E. Krzyżaniak, który stosuję ma dla mnie jedną wadę. Pani Elżbieta ma tak przyjemny, relaksujący głos, że kilka razy zdarzyło mi się przysnąć podczas tej relaksacji. Nie zawsze też wykonuję cały trening, bo po około 15 minutach kończy się główny etap, a zaczyna relaksująca melodia, która nie do końca do mnie trafia. Z drugiej strony to, że trening można wykonać w krótszym czasie, niekoniecznie musi być wadą, ale może być zaletą.

Podsumowując trening autogenny Schultza podobnie jak trening relaksacyjny Jacobsona przynosi świetne efekty. Pozwala zrelaksować się i wyciszyć. Redukuje stres i napięcie mięśni. Rozjaśnia umysł i pozwala łatwiej się skoncentrować. Piętnaście minut poświęconych na tę relaksację może zaowocować większą efektywnością i lepszym samopoczuciem. Warto dać sobie ten czas.

Czy ktoś z Was próbował treningu autogennego Schultza albo treningu Jacobsona? Jakie są wasze wrażenia? A może możecie polecić jakieś inne, skuteczne metody relaksacji?

P.S. Niedawno znalazłam też fajne nagranie treningu Jacobsona, w o wiele krótszej formie niż ta, którą polecałam jakiś czas temu. Znajdziecie go tutaj.


Dziękuję, że jesteś.

Jeśli spodobał Ci się wpis zapraszam Cię do tego, żebyśmy pozostali w kontakcie. Żeby mieć dostęp do wszystkich aktualności możesz polubić mój Fanpage na Facebooku,  profil na Google plus oraz śledzić bloga na Bloglovin.