JAK WYKREOWAĆ SWOJĄ PRZYSZŁOŚĆ?

list-do-siebie

Każdy z nas ma jakieś marzenia i plany na przyszłość. Chciałby gdzieś być, coś mieć, coś osiągnąć. Problem polega na tym, że często nie potrafimy sprecyzować, czego dokładnie byśmy chcieli. Skupiamy się raczej na celach krótkoterminowych i takich, które wydają nam się wykonalne na chwilę obecną. Trudno nam przeskoczyć gdzieś ponad to. Tutaj z pomocą może przyjść bardzo przyjemne ćwiczenie coachingowe.

Ćwiczenie polega na przeniesieniu się w przyszłość i napisaniu listu do siebie z teraźniejszości. W liście opisujesz jak wygląda Twoje życie za kilka lat. Wychodzisz poza ograniczenia i opisujesz życie, jakiego pragniesz dla siebie. To świetny sposób na to, żeby skrystalizować swoje marzenia i potrzeby. Oprócz tego taki list może stać się samospełniającą przepowiednią. Dlaczego? Bo dzięki niemu uświadamiamy sobie czego tak naprawdę chcemy. Wychodzimy poza swoje ograniczenia i skupianie się tylko i wyłącznie na obecnych zasobach. Do głosu przychodzą nasze prawdziwe pragnienia. W trakcie pisania listu mimowolnie tworzymy wizualizacje. Te wszystkie elementy działają na naszą podświadomość, przez co zaczniemy zauważać i wykorzystywać więcej nadarzających się okazji.

Jak napisać list do siebie z przyszłości?

  1. Przenieś się w przyszłość. Najlepiej niech to będzie bardziej odległa przyszłość, np. 5, 10 lat, czy nawet więcej. Dzięki temu łatwiej ustalisz swoje cele długoterminowe oraz życiową misję.
  2. Zapisz miejsce i datę napisania listu – niech to będzie data z przyszłości, którą opisujesz w liście.
  3. List skieruj do siebie samego lub do kogoś, kto jest ważny w Twoim życiu.
  4. Zrelaksuj się i wyobraź sobie co tak naprawdę chciałbyś i mógłbyś osiągnąć za kilka lat, gdyby nie ograniczenia jakie masz w swojej głowie.
  5. Wyobraź sobie, że jesteś sobą z przyszłości i zacznij opisywać, jak wygląda Twoje życie. Pisz w czasie teraźniejszym (w końcu piszesz jako osoba, która już to osiągnęła). Opisuj wszystko co jest dla Ciebie ważne. Napisz jakim człowiekiem jesteś, jak wyglądasz, gdzie mieszkasz, czym się zajmujesz, gdzie podróżujesz, co osiągnąłeś. Opisz ludzi, którymi się otaczasz, to, jak się z nimi czujesz. Opisz jak wygląda Twoje życie jeśli chodzi o zdrowie, karierę, finanse, miłość, przyjaźń, rodzinę, pasje, podróże, itd. Im więcej konkretnych informacji i detali zapiszesz, tym lepiej.
  6. Napisz też o tym, jak do wszystkiego doszedłeś. Możesz podzielić się wskazówkami co zrobić, żeby znaleźć się w miejscu, w którym właśnie się znajdujesz (w opisywanej przyszłości).
  7. Teraz spakuj list do koperty i zapisz na niej datę, w której otworzysz Twój list i schowaj go w bezpiecznym miejscu.

Co da Ci napisanie listu?

Ja przed napisaniem tego listu do siebie wiedziałam już dość dobrze gdzie chcę być za kilka lat. Już jakiś czas temu określiłam swoje cele, które powoli realizuję. W tamtym okresie robiłam też podobne ćwiczenia, jak np. opisanie swojego dnia za 5 czy 10 lat, albo napisanie mowy pożegnalnej na swoim pogrzebie. Za napisanie listu zabrałam się dopiero teraz. Myślałam sobie, że skoro robiłam już podobne ćwiczenia to mam jasno sprecyzowane plany i misję życiową. Mimo wszystko stwierdziłam, że napiszę ten list. I bardzo się z tego cieszę, bo to ćwiczenie najbardziej przypadło mi do gustu. Dlaczego? Bo miało dla mnie największą wartość emocjonalną. Napisałam go naprawdę „od serca”. I dzięki temu uświadomiłam sobie wiele pragnień, o których wcześniej nie myślałam. Zwróciłam uwagę na więcej szczegółów. Zdałam sobie sprawę z tego, że w międzyczasie zmieniły się moje priorytety. I co najważniejsze pisząc ten list wprowadziłam się w fantastyczny nastrój 🙂

Dlatego polecam Wam znaleźć trochę wolnego czasu i napisać taki list. Możecie skierować go do siebie lub do kogoś innego, z kim chcielibyście się podzielić Waszą historią. Polecam też nie kończyć listu od razu, tylko dać sobie dzień lub dwa na dopisanie pewnych rzeczy. Ja usiadłam, napisałam, spakowałam w kopertę, a dopiero w kolejnych dniach zaczęło nasuwać mi się na myśl, co jeszcze chciałabym mieć za kilka lat. Uświadomiłam sobie, że nie poruszyłam kilku kwestii, które są dla mnie ważne. Chyba po prostu w momencie pisania tego listu nie zdawałam sobie sprawy z ich znaczenia w moim życiu. Dopiero wykonanie tego ćwiczenia mi to uświadomiło.

Jestem ciekawa, co z tego, co napisałam naprawdę uda mi się zrealizować. Ale tym podzielę się dopiero za 5 lat 🙂

Polecam Wam napisanie takiego listu. Jeśli to zrobicie dajcie znać, co Wam dało to ćwiczenie.

 

  • blokotek

    Świetny post! Ja napisałam taki list, kiedy miałam 13 lat. Chciałam być astronomem i studiować w Toruniu. Miałam wielkie zamiłowanie do nauk ścisłych i nie zrażałam się, że nie jestem w nich dość dobra. Niestety za parę lat okazało się, że przestało to być moim marzeniem. Wcale nie chciałam wyjeżdżać, tylko spędzić życie z rodziną w małym miasteczku. Moim marzeniem z wczesnego dzieciństwa było zostanie nauczycielką, jednak kiedy przeszłam praktyki, bardzo zniechęciłam się do tego zawodu, bo to ciężki kawałek chleba, wbrew temu, co mówią inni. Chyba moim obecnym największym marzeniem jest po prostu siedzenie w domu i życie:) Może mało ambitne, ale jestem zagorzałą domatorką. Moje początki z pracą należą do nieudanych, więc najchętniej zaszyłabym się w swoich czterech kątach. Jak widać marzenia zmieniają się co parę lat, dlatego ostatecznie nie wiem, co będzie moimi w przyszłości 🙂 Równie dobrze może się okazać, że mi odbije i zostanę bizneswoman 😀

    • To prawda, nasze marzenia z biegiem czasu często się zmieniają, zwłaszcza te z okresu dzieciństwa. Dla mnie napisanie takiego listu jest w dużej mierze uświadomieniem sobie czego pragnę w życiu. Wyznaczeniem drogowskazu, w kierunku którego mogę dążyć 🙂 Wielu z nas w ogóle nie wie czego by chciało i dokąd zmierza. Napisanie takiego listu z pewnością może pomóc to sobie uświadomić 🙂

  • Drugi raz spotykam się z propozycją tego ćwiczenia. Teraz wydaje mi się bardziej atrakcyjna, bo mam wrażenie, że poznałam bardziej siebie, zmieniłam pewne nawyki. Napisanie go na pewno wprawi mnie w fantastyczny nastrój. Myślę jednak, że zamiast zamykać go w kopercie zaglądałabym do niego raz na jakiś czas.

    • Pomysł z zaglądaniem do listu też przeszedł mi przez myśl 🙂

  • Wspaniały pomysł, właśnie jestem na etapie zmian, są mi potrzebne na różnych płaszczyznach, praca, własny dom, spełnienia marzeń. Dziękuję bo podsunełaś mi wspaniały pomysł jak wyznaczyć sobie priorytety i rozpoznać własne pragnienia.

  • paveu

    gdzieś, rok 2020

    Szanowny ja
    Żyję i jestem szczęśliwy.
    Pozdrawiam
    Ja

  • Bardzo mnie ten pomysł urzekł. Napisałam kiedyś taki list, ale jeszcze nie czas, by go otworzyć. Zobaczymy za kilka lat efekty, jestem bardzo ciekawa! 🙂

    • Ja też jestem ciekawa jak to będzie wyglądało u mnie 🙂 Chwila otwierania tego listu będzie bardzo ekscytująca 😉

  • Pingback: KOŁO ŻYCIA – ZADBAJ O HARMONIĘ | REDEFINE YOURSELF()

  • Na pewno napiszę ten wyjątkowy list. Z pewnością warto 🙂

  • Świetny pomysł! Czas wziąć długopis do ręki i zacząć pisać.. 😉

  • Klaudia Bąk

    Chodziłam kiedyś na kurs szybkiego czytania. Tam było podobne ćwiczenie – napisz na kartce, co zmotywowałoby Cię do pracy i co masz w tym celu zrobić, w formie listu do siebie, ktory codziennie będziesz czytać. Po głębszej analizie, wpadłam na to, że im bardziej wgłębiasz się w to, co pragniesz, a jest daleko, codzienne myśląc i planując swoją przyszłość w tym kierunku – z każdym dniem wzrasta poczucie, że marzenie się urzeczywistnia. Jest to piękne uczucie, i już dzięki temu jestem tutaj i teraz, a nie gdzie indziej.
    Pozdrawiam,
    http://niebotyczna.blogspot.com/

  • Faktycznie może się udać. Zwłaszcza, że uwielbiam pisać listy. Hm spróbuję na pewno. W wolnej chwili, kiedy będę w domu sama, by nikt mnie nie rozpraszał 🙂