JAK PRZYCIĄGNĄĆ PIENIĄDZE? CZ.1

przekonania na temat pieniędzy

Kto z nas nie chciałby przyciągnąć do siebie pieniędzy? Podejrzewam, że każdy. Jednak bardzo często jest tak, że mimo tego, że chcemy mieć więcej pieniądzy, w naszym portfelu wcale ich nie przybywa.

No cóż, pieniądze nie rosną na drzewach, więc raczej nie ma co liczyć na spadek po cioci czy wygraną w totka. Pieniądze trzeba sobie zarobić. Jednak tak się składa, że ilość posiadanych pieniędzy nie zawsze jest wprost proporcjonalna do nakładu pracy, jaki musimy włożyć, żeby je zarobić.

Co sprawia, że Twoje zarobki stoją w miejscu?

Wielu z nas często zastanawia się, jak to jest, że ktoś, kto ma mniej wiedzy, gorsze wykształcenie czy jest mniej ambitny zarabia o wiele więcej od nas. Powodów może być wiele. Być może ta osoba jest bardziej przedsiębiorcza, być może pracuje wydajniej, ma lepsze pomysły lub jest po prostu bardziej odważna i pewna siebie. A być może przyczyna tkwi w czymś jeszcze innym.

A mianowicie w stosunku do pieniędzy. We wpisie „dlaczego tak mało zarabiasz” pokazałam Wam ćwiczenie, które pokazuje zależność pomiędzy tym, na ile cenimy swoją pracę, a naszymi realnymi zarobkami. Jeśli jeszcze go nie robiłeś to polecam Ci zrobić to zanim przystąpisz do dalszej części tekstu.

I jakie są Twoje wnioski po wykonaniu tego ćwiczenia? Mnie dało ono sporo do myślenia. Nie mniej jak kolejne ćwiczenia, które zaraz Ci przedstawię.

Czy tego chcesz czy nie, Twój stosunek do pieniędzy ma spory wpływ na Twoją sytuację materialną. Dlatego warto uświadomić sobie swoje przekonania na temat pieniędzy. Zazwyczaj większość z nas uważa, że pieniądze są trudno dostępne i miliony nie są dla nich. Z jednej strony pragniemy mieć więcej, a z drugiej strony mamy osobiste przekonania, że pieniądze zmieniają ludzi, niszczą związki czy są powodem kłótni. Mając takie myślenie blokujemy się na otrzymywanie pieniędzy.

Jakie są Twoje przekonania na temat pieniędzy?

Żeby przyciągnąć pieniądze do siebie trzeba zacząć od uświadomienia sobie czy nie blokujesz się na otrzymywanie pieniędzy. W tym celu wykonaj poniższe ćwiczenie. Nie spiesz się i poświęć na nie kilka minut:

Ćwiczenie: jaki jest Twój stosunek do pieniędzy?

  • Weź kartkę i wypisz wszystkie przekonania i powiedzenia na temat pieniędzy, jakie przychodzą Ci do głowy
  • Przyjrzyj się temu, co napisałeś? Czy są to sformułowania pozytywne? A może wypisałeś sformułowania typu: „pieniądze szczęścia nie dają”, albo „pieniądze nie rosną na drzewach”, „pierwszy milion zawsze trzeba ukraść”?

Jakie są Twoje wnioski po wykonaniu tego ćwiczenia? Przyznam, że na mojej liście znalazło się kilka negatywnych i ograniczających przekonań.  Moje świadome myślenie okazało się dość znacznie różnić od zakorzenionych wzorców, które tkwią w mojej podświadomości.

Prawda jest taka, że pieniądze same w sobie nie są ani dobre, ani złe. Wszystko zależy od tego, co my z nimi zrobimy. Dzięki pieniądzom możemy pomagać innym, wspierać bliskich, zapewnić im dobre warunki życia, itd. Pieniądze mogą być czymś dobrym i są tym, jeśli potrafimy je odpowiednio wykorzystać. Mogą też być czymś złym. Jednak to, jak je wykorzystamy, zależy w głównej mierze od nas.

Poznanie swoich przekonań na temat pieniędzy oraz tego, na ile cenimy siebie i swoją pracę jest bardzo ważne. To pierwszy krok do uświadomienia sobie tego, że jednym z głównych elementów, dla którego nie zarabiamy więcej jesteśmy my sami. Wielu z nas sabotuje swój sukces finansowy, bo albo nie czuje się wartym zarabiać więcej pieniędzy, albo też podświadomie boi się tego, że jeśli zacznie je zarabiać może coś stracić lub stać się „złym człowiekiem”.

Pieniądze nie są najważniejsze w życiu i nie powinny stawać się jego głównym celem. Jednak ich brak może powodować wiele frustracji, stresu i lęku o przyszłość. Dlatego warto zadbać o to, żeby pozbyć się fałszywych przekonań na ich temat, bo sposób myślenia może mieć spory wpływ również na nasze finanse. A po co rzucać sobie samemu kłody pod nogi?

 

  • Masz 100% racji, że wielu Polaków źle myśli o pieniądzach, ma z nimi bardzo złe skojarzenia. Są tematem tabu. Myślę, że takie myślenie nas blokuje. Musimy się z nimi oswoić.
    Dla mnie pieniądze są … oznaką bezpieczeństwa. I tak je traktuję.

    • I to jest bardzo dobre podejście 🙂

  • Niby wiadomo, że pieniądze szczęścia nie dają ale większość naszego życia kręci się właśnie wokół nich ale tak jak napisałaś wielu z nas powinno zmienić sposób myślenia 😉

  • Marta Gie

    TO prawda że o pieniadzach zwykle mysli sie zle …choć są potrzebne to jednak są fee bo przeciez ktos kto ma pieniadze to buc i szpaner…trzebaby zmiec podejscie..bardzie ciekawy wpis i blog

    • Dziękuję 🙂 Właśnie, często mamy bardzo sprzeczne przekonania na temat pieniędzy. I to nas bardzo blokuje, bo albo nie pozwala zarabiać więcej, albo nie pozwala do końca cieszyć się pieniędzmi, jeśli już je mamy. Zdecydowanie warto zmienić podejście 🙂

  • Ja mam to szczęście, że jakoś naturalnie przychodzi mi oszczędzanie i nie jestem zbyt rozrzutna, więc pieniądze się mnie trzymają. Niby nie dają szczęścia, ale to za nie możemy kupić sobie wiele rzeczy, które nas uszczęśliwią. Nie mam negatywnego stosunku do pieniędzy i uważam, że wiele spraw w życiu ułatwiają, jednak zawsze mam problem z wycenieniem swojej pracy. „Ile chciałabym pani zarabiać” to bardzo znienawidzone przeze mnie pytanie na rozmowie o pracę 🙂

    • Fajnie, że masz takie zdrowe podejście:) Ja też dopiero uczę się wyceniania swojej pracy. Na szczęście idzie mi coraz lepiej 🙂 Podobnie jak uczę się zmiany podejścia do pieniędzy, bo z jednej strony wiem, że mogą zdziałać wiele dobrego, a z drugiej strony nie wyzbyłam się jeszcze do końca przekonań, które wpajano mi przez całe życie.

  • Pieniądze to nie wszystko, ale będąc na bezrobociu, człowiek przekonuje się, jak ich brakuje. Miło byłoby mieć z czegoś odkładać kilka grozy na zachcianki.

  • Jestem właśnie na etapie pełnego przewartościowania podejścia do pieniędzy. W drugą stronę. Coraz cenniejszy jest dla mnie mój czas i to ja jestem w stanie coraz więcej za niego zapłacić (obniżyć loty). A więc po głowie chodzi mi pomysł, którego nikt z moich znajomych nie jest sobie w stanie nawet wyobrazić – rezygnacja z intensywnej pracy, rezygnacja z zarobków na konkretnym poziomie tylko po to aby mieć czas. Tak po prostu. Mało osób to rozumie. Niestety mam przez takie podejście pod górkę. Na rozmowie kwalifikacyjnej mówiąc niższą stawkę prawie mnie wyśmiali. Miny zrzedły po usłyszeniu, że nie przewiduję żadnych nadgodzin i po 17 wyłączam telefon. Także tak – rzucić to wszystko i wyjechać w Bieszczady 😉

    • Nasz czas to najcenniejszy kapitał, cenniejszy od pieniędzy. Fajnie jest dobrze zarabiać, nie musieć martwić się o przyszłość, jednak jeśli dzieje się tak kosztem życia prywatnego czy czasu spędzonego z bliskimi to wtedy pieniądze zaczynają tracić swoją wartość, a w życie wkrada się frustracja, że coś tracimy.
      Warto to wszystko wypośrodkować. I warto żyć w zgodzie ze sobą. Nawet jeśli inni tego nie rozumieją.

      • Kiedyś znajomy przychodził do pracy w każdą sobotę i zagadałem, że będzie bogaty a on na to, że nie, przychodzi do pracy aby odpocząć od dzieciaków i żony 🙂

  • Tak, u nas pieniądze to temat tabu. Nie mówimy, nie chcemy, wstydzimy się…a trzeba podejść do tego na spokojnie i z konkretnym planem. No i zamiast narzekać próbować zmieniać

  • Kasia Makarska

    To prawda. Pieniądze szczęścia nie dają ale są potrzebne aby żyć normalnie, czuć się bezpiecznie, bez obaw, że nagle ich braknie na podstawowe potrzeby…
    Niestety taki brak owocuje później w kłótnie ittp.

    • pieniądze szczęścia nie dają – takie powiedzonko raczej zostało wymyślone przez ludzi, którzy tłumaczą sobie własne niepowodzenia finansowe.

  • Pieniądze szczęścia nie dają – owszem zgadzam się z tym, że same pieniądze szczęścia nie dadzą, ale bez nich również o szczęście ciężko. Bez pieniędzy nie da się po prostu normalnie żyć. Strasznie denerwuje mnie to powiedzenie, bo jak dla mnie pozbawione jest sensu.

    • Jeśli ktoś chce być nieszczęśliwy to lepiej z pieniędzmi niż bez 🙂
      Szczęście to nie stan portfela ale stan mentalny

  • Nie możemy wygospodarować więcej gotówki, bo ciągle myślimy o jej braku. Skupiamy naszą uwagę na tym, że nie mamy, że potrzebujemy, zamiast myśleć odwrotnie.

  • Wlaśnie jestem na etapie nauki inwestowania i odkądania, także pieniądze – dorosłam do nich by je w końcu miec 🙂

  • Bardzo ciekawy temat. Oczywiście najlepiej żyć w przekonaniu, że pieniądze szczęścia nie dają, ale czy na pewno tak jest? Są rzecz jasna nadrzędne wartości takie jak zdrowie i miłość, ale tak naprawdę czy bylibyśmy w stanie zatroszczyć się o to zdrowie bez pieniędzy. Niestety wszystko kosztuje i bez pieniędzy się po prostu normalnie funkcjonować. A kłód pod nogi przecież nie chcemy sobie sami rzucać.

  • Chyba wlasnie naleze do tych, ktorzy sabotuja swoja wlasna zdolnosc do zarabiania, a u podstaw tego lezy wlasnie brak wiary w siebie. Pozdrawiam serdecznie beata

    • Warto nad tym popracować Beatko! Przede wszystkim dla siebie 🙂 Ja niestety też należę do tych osób, które zawsze sabotowały swoją zdolność do zarabiania i cały czas uczę się innego stosunku do pieniędzy i prawidłowego wyceniania swojej pracy.

  • To tez prawda, ze w naszej kulturze katolickiej, pieniadze … to nie jest cos co ma dobra pase.