JAKĄ SIŁĘ MAJĄ SŁOWA?

jaka-sile-maja-slowa

Słowa, które wypowiadamy mają olbrzymią moc, której często w ogóle sobie nie uświadamiamy. A to jakich słów używamy ma wpływ na jakość naszego życia, dlatego warto przyjrzeć się bliżej naszemu słownikowi. Kiedy to zrobimy łatwiej będzie nam zrozumieć jak słowa, które wypowiadamy wpływają na nas oraz na ludzi, z którymi przebywamy.

Dlaczego używamy takich, a nie innych słów?

Słowa jakich używamy w codziennym życiu najczęściej są zupełnie przypadkowe. A może i nie takie przypadkowe. Bo przecież bardzo często modelujemy innych ludzi. A prawda jest taka, że jesteśmy narodem lubiącym narzekać na wszystko i na wszystkich. Więc nie trzeba się dziwić, że tak dużo w naszym słowniku negatywnych określeń. Słyszymy je na każdym kroku. Epitety, narzekania, słowa typu: „wszystko jest beznadziejne”, „co za koszmar”, „masakra”, „to jest koniec świata”. Używając tych słów nawet nie zastanawiamy się co tak naprawdę oznaczają. Wprowadziliśmy je do naszego słownika i nawykowo z nich korzystamy, nie zdając sobie sprawy jaki mają na nas wpływ. A prawda jest taka, że działają na nas bardzo negatywnie. Potęgują tylko to, w jaki sposób odczuwamy gorsze sytuacje w naszym życiu. Tylko tak naprawdę po co sami pogarszamy swoje samopoczucie? Czy to ma w ogóle jakiś sens?

„Nie potrafię”, „Spróbuję”

Podobnie rzecz wygląda ze słowami typu: „nie potrafię”, „nie dam rady”, „spróbuję to zrobić”. Wypowiadając je nawet nie dajemy sobie szansy, tylko z góry skazujemy się na niepowodzenie. A może te określenia to tylko wymówka? Jeśli tak jest to może lepiej być fair wobec siebie i innych i powiedzieć po prostu: „nie chce mi się”. A jeśli nie jesteśmy pewni czy jesteśmy coś w stanie zrobić nie lepiej powiedzieć: „dam radę”, „zrobię to”? Przynajmniej nie skreślamy się już na starcie. Poza tym powiedzenie, że coś się zrobi do czegoś zobowiązuje. To może być niezła motywacja, żeby jednak dotrzymać słowa.

Wpływ słów na postrzeganie sytuacji

To jakich słów używamy wpływa na to, jak postrzegamy daną sytuację. Zwłaszcza jeśli są to wyrazy negatywne. Używając określonych słów wywołujemy określoną emocję. Dlatego zwykła zmiana słowa jest w stanie znacznie zmienić nasze samopoczucie oraz emocje jakie czujemy. Warto przyjrzeć się słowom, jakich najczęściej używamy do opisu negatywnych doznań i emocji i zamienić je na inne, o bardziej pozytywnym zabarwieniu. Taka zmiana nosi nazwę słownik transformacji (jeśli chcesz dowiedzieć się więcej na ten temat polecam ci przeczytanie książki: „Obudź w Sobie Olbrzyma” Anthonego Robbinsa).

Słownik transformacji

Metoda opisana we wspomnianej przeze mnie książce jest naprawdę godna polecenia. Jeśli chcesz dokonać zmiany najlepiej jeśli wypiszesz na kartce wszystkie najczęściej używane przez Ciebie słowa do opisania negatywnych uczuć i obok nich wypiszesz inne, którymi je zastąpisz. Pamiętaj, żeby nowe słowa były pozytywne oraz żeby wywoływały u Ciebie pozytywne emocje. Możesz użyć słów, które wydają Ci się śmieszne lub niepasujące do danej sytuacji. Kiedy już wypiszesz zamienniki daj sobie wyzwanie i zacznij ich używać, zamiast tych, których nadużywałeś do tej pory. Na początku może to być dziwne, jednak wystarczy kilkanaście dni „pilnowania się”, żeby znacznie ograniczyć niechciane wyrazy. Jeśli wyeliminujesz negatywne zwroty, a zastąpisz je innymi, które przełamią dotychczasowy wzorzec z pewnością zauważysz jak zmieni się twoje postrzeganie wielu sytuacji. Poniżej kilka przykładów zmiany negatywnych słów.

Określenie negatywne – można zamienić na:

jestem wściekły – jestem przejęty
jestem załamany – chwilowo mam gorszy okres
to jakiś koszmar – chwilowo nie wszystko jest tak, jakbym chciał
nienawidzę tego – wolę coś innego
jestem samotny – jestem do wzięcia

Taki sam zabieg można zastosować do pozytywnych słów. Dodaj im jeszcze więcej pozytywnego zabarwienie i wzmocnij ich wpływ na twoje samopoczucie. Poniżej kilka przykładów zamiany słów pozytywnych:

określenie pozytywne – można zamienić na:

lubię to – uwielbiam to
nieźle – rewelacyjnie
dobry – fantastyczny
w porządku – doskonale
fajny – wyjątkowy

Wzmocnienie pozytywnych określeń sprawi, że poczujesz w sobie więcej energii i radości. Wyeliminowanie negatywnych zwrotów pozwoli Ci inaczej spojrzeć na sytuację. Nie ma sensu nadawać codzienności bardziej negatywnego znaczenia niż jest naprawdę. Warto przełamać ten schemat.

Jak to co mówimy wpływa na nasze relacje?

Słowa, których używamy wpływają nie tylko na nasze samopoczucie i postrzeganie świata, ale też na innych. Często mówimy coś bez zastanowienia, nie zdając sobie sprawy jaki ma to wpływ na naszego rozmówcę. Ile razy mówimy komuś: „jesteś głupi”, „Ty się w ogóle do tego nie nadajesz”, „masz do tego głupie podejście”. Niby nic takiego, a tak naprawdę możemy bardzo obniżyć czyjeś poczucie własnej wartości oraz sprawić, że naprawdę poczuje się głupi. Dla przykładu jak sam byś się poczuł, gdybyś opowiedział komuś o czymś dla Ciebie ważnym, a on odpowiedziałby Ci, że jesteś totalnym idiotą, skoro tak myślisz. Podejrzewam, że mogłoby to sprawić, że naprawdę tak byś się poczuł. Prawdopodobnie miałbyś żal do tej osoby, że tak o Tobie myśli. Mógłbyś się nawet z nią pokłócić. A prawda jest taka, że być może ta osoba w ogóle nie uważa Cię za idiotę. Najprawdopodobniej ma tylko w tej kwestii inne zdanie niż Ty. Jednak sposób przekazania tej informacji stanowi ogromną różnicę. Bo gdyby ten ktoś powiedział Ci, że ma inne przekonanie na ten temat w ogóle nie byłoby sprawy. Twoje odczucie byłoby zupełnie inne. Dlatego warto zastanowić się nad tym, co mówimy innym ludziom. Słowa, jakie wybieramy mogą zupełnie zmienić znaczenie tego, co tak naprawdę myślimy.

 

Pamiętajmy o tym, że słowa mają ogromną moc. Wykorzystajmy słownik transformacji i unikajmy tych, które sprawiają że czujemy się gorzej oraz tych, które mogą kogoś zranić lub obniżyć jego poczucie własnej wartości. Po co psuć sobie humor i kontakty z innymi. Lepiej wykorzystać moc słowa do tego, żeby dodać sobie energii oraz podnieść jakość relacji z innymi.

 

A  wy zwracacie uwagę na to, w jaki sposób mówicie do siebie i innych?

 

  • Zuzanna P.

    Słowa naprawdę mają ogromną moc, zarówno słowo pisane, jak i mówione, choć do mnie zdecydowanie bardziej trafia drugi rodzaj. Zwłaszcza w połączeniu z dźwiękiem…muzyka ma ogromną siłę, nie umiem nawet opisać tego, jak mocno potrafią na mnie oddziaływać moje ulubione kawałki. Nieraz to właśnie one dawały mi kopa do życia i do działania, wywoływały uśmiech, gdy czułam się beznadziejnie, z drugiej strony czasem uświadamiały brutalnie pewne sprawy. Zdecydowanie częściej jednak muzyka mnie motywuje, daje siłę do walczenia o swoje i nie poddawania się. Jestem niezwykle wdzięczna wszystkim słuchanym przeze mnie artystom tworzącym utwory muzyczne, którzy potrafią w ten właśnie sposób przekazać pozytywny ładunek emocjonalny w swoich dziełach. Muzyka to zdecydowanie więcej niż tylko kilka słów i parę dźwięków.

    Bardzo dużą siłę mają też słowa wypowiadane pod naszym adresem przez innych ludzi, zwłaszcza, gdy słyszymy je systematycznie. Sporo zależy od tego, kto konkretnie je wypowiada i w ile jesteśmy w stanie uwierzyć. W chwili, kiedy stajemy się odporniejsi na słowa innych i mniej naiwni, nie jesteśmy już tak podatni na negatywny przekaz i potrafimy w miarę sprawnie oddzielić subiektywne wypowiedzi od faktów. Jednak aż do tego momentu wypowiadane przez kogoś opinie mogą mocno wpływać na nasz światopogląd, odbiór otaczającego nas świata i opinię naszej własnej osoby. Mało kto zdaje sobie sprawę z tego, jak łatwo można zniszczyć bądź podbudować drugiego człowieka za pomocą słów (oczywiście zależy to również od charyzmy i autorytetu mówcy, jak i od wspomnianej już wcześniej podatności odbiorcy komunikatu na słyszane słowa).

    Kilka moich przemyśleń związanych z postem 😉 Dziękuję za ten artykuł i chwilę refleksji, do której mnie skłonił.

    A odnośnie wymiany pewnych wyrażeń na inne, bardziej pozytywne- jakiś czas temu miałam szczęście trafić na materiał pana Mateusza Grzesiaka odnośnie emocji. Padło w nim stwierdzenie, rada, by zamiast mówić „jestem nieszczęśliwy”, „jestem zły” używać określeń niezwiązanych z naszą osobą- „czuję smutek”, „czuję złość”. Emocje są przejściowe i nie powinniśmy wiązać ich z naszą osobą, ale traktować jako przejściowy proces; to my jesteśmy producentem emocji, a więc jesteśmy „wyżej”, dominujemy nad nimi. Bardzo ciekawe i szczerze polecam obejrzenie tego nagrania (można znaleźć na YouTubie).
    Bardzo dobrze, że tu o czymś podobnym wspomniałaś.
    Pozdrawiam, Zuza 🙂

    • Słowa wypowiadane przez innych też mają na nas ogromny wpływ. Zwłaszcza, jeśli nie mamy wystarczającego poczucia własnej wartości. Kiedy spotykamy się z krytykowaniem lub z tym, że ktoś podcina nam skrzydła warto pamiętać, że mierzy on nas swoją miarą. Skoro coś aż tak bardzo nie leży mu w nas, to najwyraźniej on sam tak naprawdę ma z tym problem.
      Masz rację z tymi używaniem określeń związanych z emocjami. Też kilkakrotnie spotkałam się z taką teorią i jak najbardziej się do niej przychylam 🙂
      Pozdrawiam 🙂

  • Słownik transformacji- bardzo ciekawa sprawa 🙂 Wypróbuję!

  • Jescze tylko pare cytatow Tonego Robbinsa i byloby doskonale!