JAK POPRAWIĆ SOBIE NASTRÓJ W JEDNĄ MINUTĘ?

jak-poprawic-sobie-nastrój

Dzisiejszy wpis będzie bardzo miły, lekki i przyjemny. Bardzo możliwe, że po jego przeczytaniu automatycznie poprawi Ci się humor.

Miewasz czasem gorsze dni? Ktoś Cię zdenerwuje, stresujesz się czymś, albo po prostu wstałeś lewą nogą? Takie dni zdarzają się każdemu. Masz wtedy obniżony nastrój, czujesz się rozbity, przygnębiony, nie masz na nic ochoty. Nieraz tracisz przez to cały dzień. Tylko czy warto? Moim zdaniem nie. Zwłaszcza jeśli powód Twojego gorszego nastroju jest błahy lub nie ma żadnego konkretnego powodu, a Ty po prostu czujesz się gorzej. Warto w takich chwilach poprawić sobie humor. Tylko jak? Tabliczką czekolady, pizzą, a może wyjściem na piwo? Tak też można, jednak niekoniecznie wpłynie to dobrze na Twoje zdrowie. Znam o wiele skuteczniejszy, szybki i dostępny dla każdego sposób na poprawę nastroju. Jest nim uśmiech 🙂

Jak poprawić sobie nastrój w minutę?

Bardzo prosto. Wystarczy usiąść wygodnie przed lustrem i spróbować uśmiechać się przez 60 sekund. Nieważne jak się uśmiechasz. Najważniejsze, żeby Twoje kąciki ust były podniesione do góry. Lustro przyda się tutaj do tego, żeby kontrolować swój uśmiech i nie pozwolić na to, żeby kąciki ust opadły. Jeśli tak się stanie należy zacząć uśmiechać się na nowo.

Jakie korzyści daje to ćwiczenie?

Udowodniono, że już po pierwszym przeprowadzeniu takiego ćwiczenia samopoczucie poprawia się o ok. 30 procent w porównaniu do stanu wyjściowego. Więc czy nie warto spróbować?

Takie ćwiczenie można przeprowadzać wielokrotnie w ciągu dnia. Po pewnym czasie lustro już nie będzie potrzebne. Uśmiechać można się wszędzie: idąc do pracy, jadąc samochodem, zmywając naczynia, itd. Efekt jest jeden. Jeśli zachowasz na swojej twarzy uśmiech przez co najmniej minutę Twoje samopoczucie poprawi się o wspomniane 30 procent.

Co jeszcze może dać Ci uśmiech?

Poprawa nastroju to tylko jedna z korzyści, jakie daje uśmiechanie się. Nawet to sztucznie wymuszone. Fakty świadczą same za siebie. A jakie są te fakty? Tego dowiesz się z wpisu: uśmiechnij się. Lista zamieszczonych w nim korzyści wynikających z uśmiechu jest dość spora.

Jednak fakty faktami, ale najlepiej wypróbować wszystko na sobie. Dlatego nie czekaj tylko zrób to ćwiczenie już teraz. Zobacz, jak działa na Ciebie. W końcu zawsze warto poprawić sobie nastrój. Nawet jeśli ten wyjściowy wcale nie jest zły. Przecież zawsze może być lepiej 🙂 Daj znać w komentarzu jakie są Twoje wrażenia po wykonaniu tego jednominutowego ćwiczenia. U mnie działa za każdym razem 🙂

 

 

  • Idę spróbować! 🙂

  • Ależ ja sie uśmiecham glownie wtedy jak pracuję. Ha, stad wniosek, ze robię to, co 💕 kocham😄

  • W taką pogodę jak dzisiaj…to trzeba się uśmiechać co najmniej 3 minuty 🙂

    • Minuta też wystarczy, gwarantuję 🙂
      Ale trzy minuty! To dopiero będzie poprawa nastroju 😉

  • Ja już jestem na etapie, że staram się uśmiechać ZAWSZE jak się widzę w lustrze 😀 Powoli zaczyna mi to wchodzić w nawyk, a efekty rewelacyjne!

  • Dzisiaj mam dość dobry nastrój, więc jak na razie nie muszę stosować tego sposobu, ale następnym razem jak będę miała gorszy dzień, to na pewno wypróbuję:).

  • Znam to i potwierdzam – pomaga! W ogóle uśmiechanie się przed lustrem czy też bez lustra zawsze poprawia mi humor 🙂

  • Uśmiech najlepszym lekarstwem.. tak zawsze powtarzała mi babcia. Mówiła: „uśmiechaj się nawet jak boli, szczególnie jak boli”! Więc się uśmiecham, do siebie i do ludzi.. choć ci ostatni czasem dziwnie na mnie patrzą! 😀

  • Oj, dzisiaj mam właśnie taki dzień, że ćwiczenie jest jak najbardziej wskazane.

  • Super, działa!

  • Ej, ale pizza to też jest niezły pomysł! 😀 A na serio to faktycznie działa, podobno umysł nie odróżnia za dobrze, kiedy uśmiech jest prawdziwy, a kiedy wymuszony, i to stąd ta poprawa nastroju. Aczkolwiek ja lubię sobie pogrzebać najpierw w tym nastroju, skąd on się wziął, przyjrzeć mu się. Czasem to też już samo w sobie wystarczy, żeby go poprawić:)

    • Tutaj masz rację. „Terapia” uśmiechem to jedno, ale przyjrzenie się swojemu nastrojowi i zrozumienie jego przyczyny jest równie ważne. Czasem nie zdajemy sobie sprawy, gdzie leży przyczyna gorszego nastroju, dopóki sobie w nim nie pogrzebiemy.

    • hahaha popieram pizzę! 😀

  • Anita M

    Teoretycznie wiem, że jest coś takiego, tylko tak trudno o tym na codzień pamiętać. Zawsze, gdy sobie obiecam, że od dziś, za dwa trzy dni zapominam ćwiczyć.

  • Może to banalne, ale najprostsza metoda – z wykorzystaniem ludzi, to usiąść naprzeciwko osoby obok, zacząć się na nią gapić, a potem wymyślać dziwne miny. Czasami można nawet dostać głupawki 😀

  • Uśmiech zawsze działa cuda. Uśmiecham się często i pozytywny wyraz twarzy rzadko mnie opuszcza 😊, chociaż pizza czy czekolada mogą spotęgować doznania uśmiechowe.

  • Zdecydowanie działa 🙂

  • Zdecydowanie nie ma lepszego sposobu :). Uśmiech naprawdę pomaga!

  • Ola

    Uwielbiam! 🙂

  • faktycznie się uśmiechnęłam! mi też pomaga garść orzechów 😀

  • Uśmiech to lekarstwo nie wiele rozterek 🙂

  • Próbowałam, pomaga 🙂