DAJESZ Z SIEBIE WSZYSTKO I NIC Z TEGO NIE MASZ?

warto-miec-zasady

Ostatnio kilkakrotnie zderzyłam się z rzeczywistością. Na tej konfrontacji lekko ucierpiały moje zasady. Zaczęłam zastanawiać się, czy w dzisiejszych czasach trzymanie się swoich wartości ma jeszcze jakiś sens. A może dla swojego dobra lepiej je sobie zupełnie odpuścić i zacząć żyć tak, żeby było wygodniej i łatwiej?

Warto mieć zasady?

Zdarzają Wam się czasem sytuacje, kiedy zaczynacie zastanawiać się czy warto się starać? Myślicie sobie, po co mam dawać z siebie wszystko, skoro nic z tego nie mam. Po co mam się starać w pracy, skoro zarabiam grosze. Przecież jeśli mój szef ma mnie gdzieś, dlaczego ja mam się przejmować. Jaki sens ma nauka do egzaminu, skoro inni zrobią ściągi i zaliczą go tak samo albo i lepiej. Czy w ogóle warto być uczciwym, skoro w tym kraju każdy kombinuje jak tylko może?

Moment zwątpienia

Po mojej głowie zaczęły ostatnio krążyć takie myśli. Zaczęłam zastanawiać się czy moje wartości mają rację bytu w dzisiejszych czasach. Czy uczciwość, szczerość, pracowitość, odpowiedzialność, poczucie obowiązku i empatia mają sens? A może jedyną rzeczą, jakiej mogę się dzięki nim dorobić, będzie przysłowiowy garb na plecach?

Zwątpienie pojawia się zwłaszcza kiedy patrzy się na ludzi, którzy to co mają zawdzięczają swojej umiejętności „ustawienia” się w życiu. Na ludzi, którzy patrzą tylko na siebie i na to, żeby im było dobrze. I wiedzie im się dzięki temu całkiem nieźle, jeśli nie bardzo dobrze.

Patrząc na to wszystko można popaść w frustrację. Zwątpić w sensowność bycia uczciwym i przestać wierzyć w ludzi. I wiele osób faktycznie tak robi. Powoli, sukcesywnie zaczynają wątpić w swoje wartości. Zaczynają brać przykład z tych, których chwilę wcześniej oczerniali.

Zasady kontra wygoda

Ostatnio też miałam taki moment zwątpienia. Ale wiecie co! Uświadomiło mnie w tym, że nie mam zamiaru podążać za tłumem. Zrozumiałam, że jestem dumna ze swoich wartości. Nawet jeśli czasem gorzej na tym wychodzę, mam świadomość, że w dłuższej perspektywie i tak wygrywam. Bo żyję w zgodzie z samą sobą. Bo traktuję innych tak, jak sama chciałabym być traktowana.

Bo czy to, że byłam kiedyś zdradzona ma być dla mnie powodem do tego, żebym sama zdradzała?

Czy to, że mój pracodawca mnie nie docenia ma być powodem do tego, żebym pracowała byle jak i zaniedbywała swoich klientów?

Czy to, że ktoś inny oszukuje, ma być wystarczającym uzasadnieniem do tego, żebym ja też oszukiwała?

Dla mnie to nie są wystarczające powody. To, że ktoś mnie kiedyś zranił nie oznacza, że ja mam teraz przenosić to dalej, raniąc innych. To, że ktoś jest nieuczciwy nie jest usprawiedliwieniem do tego, żebym ja była nieuczciwa. Ludzie, którzy postępują w ten sposób nie wzbudzają mojego szacunku. Za to jest mnóstwo szczerych, uczciwych osób, które osiągają sukces dzięki swojej ciężkiej pracy. I takich ludzi szanuję. Takich ludzi podziwiam. I tacy ludzie są dla mnie wzorem i inspiracją. Nie chcę wybierać drogi na skróty.

To, że się staram nie znaczy, że dam się wykorzystywać

To, że staram się być uczciwa i profesjonalnie podchodzę do swoich obowiązków nie znaczy, że pozwolę się wykorzystywać. To nie świadczy o tym, że za każdym razem, kiedy ktoś mnie skrzywdzi, nadstawię drugi policzek. Wręcz przeciwnie! Znam swoją wartość i dokładnie wiem co mogę tolerować, a czego nie.

Zawsze będą ludzie, którzy dążą po trupach do celu. Zawsze będą tacy którzy, potrafią „ustawić” się w życiu. Będą też tacy, którzy myślą tylko i wyłącznie o sobie. Być może ktoś nas oszuka, skrzywdzi, zdradzi. Tylko czy warto brać przykład z takich ludzi? Prawda jest taka, że nikt nas nie oszuka, jeśli sobie na to nie pozwolimy. Nie trzeba podążać ślepo za tłumem, żeby wyznaczyć granice tolerancji. Warto zostać sobą i trzymać się swoich wartości. Nawet jeśli przez to trudniej będzie coś osiągnąć w życiu, warto pomyśleć o tym, jaką satysfakcję odczujemy, kiedy faktycznie coś nam się uda.

Nikt z nas nie może zmienić świata, ale możemy zadbać o to kim jesteśmy. Ja głęboko wierzę w to, że dobro zawsze do nas powraca.

A jakie jest Wasze zdanie na ten temat?


Dziękuję, że jesteś.

Jeśli spodobał Ci się wpis zapraszam Cię do tego, żebyśmy pozostali w kontakcie. Żeby mieć dostęp do wszystkich aktualności możesz polubić mój Fanpage na Facebooku,  profil na Google plus oraz śledzić bloga na Bloglovin.