7 RZECZY, KTÓRE KONIECZNIE POWINIENEŚ PRZYWIEŹĆ Z WAKACJI

Co warto przywieźć z wakacji

Mamy środek wakacji. Wielu z Was jest już po urlopie, inni z niecierpliwością odliczają dni do wyjazdu. Oprócz naszego Bałtyku najpopularniejszymi kierunkami wybieranymi przez Polaków są przede wszystkim: Chorwacja, Grecja, Hiszpania i Włochy. Poza tymi krajami jeździmy też w inne miejsca, nie tylko w Europie, ale na całym świecie.

Co przywozimy z wakacji? Przede wszystkim zdjęcia, pamiątki, alkohole, ubrania, kosmetyki i wiele innych rzeczy związanych z danym regionem. No i oczywiście przywozimy też opaleniznę 😉

Jednak nie o tym chciałam dzisiaj pisać. Kilkakrotnie wyjeżdżałam na wakacje zarówno w Polsce, jak i do cieplejszych krajów. Wszystkie wyjazdy wspominam naprawdę świetnie, jednak nie ukrywam, że najbardziej ciągnie mnie za granicę, a w szczególności na południe. Jednym z czynników jest oczywiście ładna pogoda i piękne widoki, jednak tym, co najbardziej podoba mi się za granicą są ludzie i ich podejście do życia.

Czy to sprawa słońca?

Za każdym razem jestem zdumiona tym, jak życie w ciepłych krajach różni się od naszego. Wiem, wiele osób może stwierdzić, że oni mają więcej słońca i dlatego są bardziej radośni i pełni energii. Być może coś w tym jest. Jednak my latem też mamy sporo słońca, a niestety nie zauważyłam, żeby ludzie w lecie stawali się bardziej serdeczni, zadowoleni z życia czy mniej narzekający. Więc może to nie słońce jest przyczyną?

Może oprócz pamiątek warto byłoby przywieźć z wakacji coś dla siebie? A zresztą nawet jeśli nigdzie nie wyjeżdżasz może i tak warto zaczerpnąć trochę od naszych południowych sąsiadów i sprawić, żeby nasze życie nabrało więcej barw? W końcu w większości krajów, do których jeździmy ludzie tak naprawdę mają gorsze warunki życiowe, niż w Polsce. Zarabiają mniej, nie stać ich na wiele rzeczy, a mimo to potrafią cieszyć się każdą chwilą, są radośni i uśmiechnięci. Często pracują od rana do nocy, żeby zadowolić nas – turystów, a mimo to nie narzekają, nie obsługują nas ze skwaszoną miną, a wręcz przeciwnie – z radością wykonują swoją pracę.

Oczywiście z pewnością zdarzają się wyjątki, jednak ja póki co spotykałam samych serdecznych i zadowolonych z życia ludzi.

W takim razie co warto przywieźć z wakacji?

1. Optymizm

To cecha, której nie brakuje „południowcom”. Podobnie jak entuzjazmu i energii. Oni potrafią skupiać się pozytywach, w czasie, kiedy my zamartwiamy się i skupiamy się na tym, co negatywne. I po co tak się zamartwiamy? Żeby w konsekwencji zachorować na nerwicę lub dostać w młodym wieku zawału? Ludzie w krajach do których jeździmy też mają swoje problemy, a mimo to nie żyją nimi tylko starają się patrzeć z nadzieją i optymizmem na to, co przyniesie im kolejny dzień. Może warto wziąć z nich przykład?

2. Pozytywne nastawienie

Pozytywne nastawienie wobec ludzi i świata jest czymś, co bardzo lubię w ludziach, których poznaję na wakacjach. My Polacy jesteśmy o wiele bardziej sceptyczni i lubimy narzekać na to, jak życie jest ciężkie i niesprawiedliwe. To niestety przedkłada się na nasz poziom zadowolenia z życia. Więc może warto zmienić nastawienie i zacząć myśleć pozytywnie?

3. Otwartość

Kolejna cecha, której warto nauczyć się od naszych południowych sąsiadów. Oni nie mają problemów, żeby podejść do nowo poznanej osoby, nawiązać rozmowę czy nawet opowiedzieć jej historię swojego życia. W przeciwieństwie do nas Polaków, którzy mimo naszej narodowej gościnności, jesteśmy zamknięci, nieufni i mamy duży dystans wobec ludzi.

4. Uśmiech

Uśmiech pozwala poczuć się lepiej, pomaga nawiązać znajomości i ocieplać relacje. Uśmiechu nigdy nie za wiele, a my niestety chowamy go na szczególne okazje. A po co? Uśmiech jest czymś co mamy za darmo. Tak więc nie szczędź go sobie, tylko się uśmiechnij 😉

5. Umiejętność cieszenia się małymi rzeczami

Południowcy bardziej niż my potrafią docenić to, co mają. Oni nie szukają dziury w całym, nie skupiają się też na rzeczach, których nie mają. Są wdzięczni za każdy dzień i starają się przeżyć go najlepiej jak potrafią. W przeciwieństwie do nas, którzy ciągle gonimy za lepszym życiem, porównujemy się, zazdrościmy i zazwyczaj nie jesteśmy zadowoleni z tego, co mamy. Warto nauczyć się od nich tej umiejętności i zacząć bardziej doceniać swoje małe, codzienne szczęścia.

6. Spokój i celebrowanie dnia

Odwiedzając naszych południowych sąsiadów nie trudno zauważyć, że ich życie jest o wiele spokojniejsze od naszego. Oni nie żyją w ciągłym pośpiechu. Wszystko co robią wykonują powoli. Potrafią robić sobie przerwy, nie ścigają się ciągle z czasem. Dzięki temu są o wiele bardziej zadowoleni i wypoczęci, a także zdecydowanie rzadziej umierają na zawał serca. A i tak to co mają do zrobienia, jest zrobione. Więc po co się tak ciągle gonić?

7. Umiejętność „wyluzowania się”

Będąc w tym roku na wakacjach usłyszałam, że my Polacy nie potrafimy się wyluzować, że wciąż jesteśmy spięci i ciągle myślimy o tym, co musimy zrobić. Zaczęłam trochę o tym myśleć i uświadomiłam sobie, że faktycznie coś w tym jest. Wielu z nas nie potrafi się wyluzować od tak sobie. Zazwyczaj korzystamy z zewnętrznych „rozluźniaczy” typu – piwko, drink, papieros. Potrafimy się też łatwiej wyluzować w zupełnie innym miejscu – chociażby na wyjeździe. Więc może warto wykorzystać okres urlopu do tego, żeby zacząć wprowadzać trochę więcej luzu i spokoju do codziennego życia?

Za co lubię wakacje?

Za to, że za każdym razem uświadamiam sobie, że wcale nie trzeba aż tak bardzo pędzić. Da się żyć inaczej. Spokojniej, pełniej, szczęśliwiej. To wszystko zależy tylko i wyłącznie od nas. My sami napędzamy tę machinę. Dajemy się wciągnąć w wir pracy, rywalizacji i ciągłego pośpiechu. Gonimy i gonimy za tym, czego nie mamy, nie zauważając, że właśnie TU i TERAZ toczy się życie. Może warto właśnie trochę tego TU i TERAZ przywieźć ze sobą z wakacji i wprowadzić do swojego życia? Pozwolić sobie bardziej być, kochać, odczuwać, cieszyć się, celebrować chwilę i nauczyć się w pełni doceniać życie?