WYJDŹ POZA RAMY RZECZYWISTOŚCI

postrzeganie-swiata

Obiektywna rzeczywistość – czy w ogóle istnieje coś takiego? Wielu osobom wydaje się, że tak, a jak jest w rzeczywistości? Niestety, jeśli myślisz, że Twoje postrzeganie jest jedynym słusznym może okazać się, że jesteś w błędzie. Dlaczego tak jest? Odpowiedzią może być pewna historyjka.

„Punkt widzenia zależy od miejsca siedzenia”

„Pewnego dnia spotkały się dwie starsze kobiety. Jedna z nich – wdowa – wyglądała strasznie blado i mizernie. Przerażona przyjaciółka zapytała ją o to co się stało.
– Czyżbyś była chora moja droga? Zapytała kobieta
– Nie – odparła wdowa – po prostu martwię się przez cały czas. Od śmierci męża jestem na utrzymaniu swoich dwóch synów. Obaj handlują na bazarze. Starszy z nich handluje parasolami, a młodszy okularami przeciwsłonecznymi. Kiedy pada deszcz młodszy syn nic nie sprzedaje. Kiedy znowu świeci słońce starszy syn nie sprzedaje żadnych parasoli. Strasznie się tym martwię, bo jaka by nie była pogoda zawsze jeden z moich synów wraca do domu bez pieniędzy.
– Stara, mądra przyjaciółka uśmiechnęła się i powiedziała: Ach, nie myśl tak, moja droga. Jako jedna z nielicznych nie powinnaś mieć ani jednej troski, gdyż w Twojej sytuacji możesz jedynie odnosić korzyści. No bo jakakolwiek byłaby pogoda, jeden z Twych synów zawsze będzie mógł sprzedać swój towar.”

Dziś wpis tak trochę z cyklu historii z morałem. Ale ta krótka przypowieść świetnie pokazuje jak wiele zależy od naszego punktu widzenia. Każdą sytuację można zinterpretować w zupełnie różny sposób. To tak jak z przysłowiową szklanką, która może być do połowy pusta lub do połowy pełna. Kiedyś byłam przekonana o tym, że potrafię być obiektywna. Myślałam, że kiedy patrzę na coś bez większych emocji i uczuć to wtedy widzę daną sytuację taką, jaka jest. Wydawało mi się, że mogę komuś dobrze doradzić. Ale guzik prawda. Nikt z nas nie jest obiektywny. Wszystko co widzimy, co słyszymy, co czujemy to tylko nasze subiektywne odczucia. Teraz wiem, że nawet jeśli oceniam coś „obiektywnie”, jeśli komuś coś doradzam, to wcale nie jestem obiektywna. Bo nic takiego nie istnieje. Patrzę przez pryzmat swoich przekonań i doświadczeń. Patrzę na to, co byłoby dla mnie najlepsze. Nie dla drugiej osoby, tylko dla mnie. Bo to my sami nadajemy znaczenie rzeczywistości i temu co nas otacza.  Nic tak naprawdę z natury nie jest dobre ani złe, łatwe lub trudne, stresujące lub motywujące, itp.To tylko nasze postrzeganie danej sytuacji sprawia, że definiujemy ją jako korzystną lub nie. Każdy z nas widzi świat takim, jakim chce go widzieć.

A niestety wielu z nas ma tendencje do postrzegania większości sytuacji w sposób negatywny. Doszukujemy się głównie minusów. Jesteśmy nauczeni do tego, że jeśli czegoś chcemy lub coś sobie zaplanujemy to musi tak być. Kiedy dzieje się cokolwiek innego niż byśmy chcieli zaczynamy odczuwać złość, smutek lub inne negatywne emocje. Tylko jaki to ma sens? Co nam daje denerwowanie się? Na pewne rzeczy nie mamy wpływu. To, że zaczniemy narzekać i się wkurzać w niczym nam nie pomoże. A często nasze postrzeganie świata jest w ogóle nieadekwatne do rzeczywistości.

Jak zmienić swoje postrzeganie świata z korzyścią dla siebie?

Postrzeganie każdej sytuacji można zmienić. Kiedy zaczną nam się kotłować w głowie czarne myśli na temat jakiegoś wydarzenia, warto zadać sobie dwa kluczowe pytania. Pierwsze z nich dotyczy kontekstu sytuacji i brzmi:W jakim kontekście ta sytuacja (zachowanie) wydawałoby się pozytywna?” Drugie pytanie dotyczy postrzegania treści doświadczenia i brzmi: „Co pozytywnego może oznaczać ta sytuacja (zachowanie)?
To jak będziesz postrzegać daną sytuację zależy od Ciebie. Na przykład jeśli starasz się o pracę w dobrej firmie, ale nie uda Ci się jej zdobyć jak się poczujesz? Możesz być smutny, zły, doszukiwać się swoich błędów podczas rozmowy kwalifikacyjnej, możesz narzekać, że skoro tam się nie dostałeś to już nie znajdziesz żadnej porządnej pracy. A możesz też spojrzeć na to w inny sposób: że może ta praca nie była dla Ciebie. Możesz zauważyć, że to nie jest jedyna dobra firma. Zdobyłeś doświadczenie, wiesz już jak wygląda proces rekrutacji w tej firmie, więc możesz spróbować aplikować za jakiś czas na inne stanowisko. A może znajdziesz jeszcze lepszą pracę. A może dzięki temu zmobilizujesz się do otwarcia swojej własnej firmy i dzięki temu będziesz jeszcze bardziej zadowolony.

Możemy mieć duży wpływ na to jak interpretujemy różne sytuacje. Trzeba po prostu uświadomić sobie, że zawsze jest jakaś druga strona medalu. Jak widać chociażby w przytoczonej historyjce znaczenie jakie nadajemy konkretnemu zdarzeniu wcale nie musi być prawdziwe. To tylko nasze subiektywne odczucie, które najprawdopodobniej nie ma zbyt wiele wspólnego z rzeczywistością. Warto o tym pamiętać. W ten sposób możemy zaoszczędzić sobie niepotrzebnych stresów. Nie możemy zmienić rzeczywistości, która nas otacza, ale możemy zmienić sposób, w jaki ją interpretujemy.

 

  • Przypomina mi się też historia o dwóch handlowcach którzy zostali wysłani do Afryki aby zbadać potencjał sprzedaży butów. Po miesiącu jeden zdał raport że nie ma szans bo tu nikt butów nie nosi. Drugi zaś napisał że lepszego rynku nie ma bo własnie nikt nie nosi butów i jest otwarta droga. Zawsze patrze pozytywnie i dzięki temu spotyka mnie tak wiele dobrego:)

  • Co do historyjki myślę, że pomyślałabym dokładnie tak jak przyjaciółka wdowy, a nawet na miejscu wdowy widziałabym te plusy. Też uważam, że dopiero my wartościujemy różne sytuacje, żadna z nich nie jest ani zła ani dobra dopóki sami nie nadamy im takich cech.

  • Punkt widzenia jest najważniejszy!

  • Dobra ta historia, czy by swiecilo slonce czy padal deszcze cos dobrego (tu jakas sprzedaz) z tego wynika; ha ha ha POzdrawiam serdecznie Beata